o wszystkim (Reklama: pudełka ,praca kalisz )
Przepraszam rzekła. Nie chciałam tego powiedzieć. Pozwól mi spróbować jeszcze raz. W milczeniu puścił ją i odsunął się. Maris była teraz spięta. Weszła na deskę i zrobiła trzy kroki. Zaczęła się chwiać. Jedna stopa znalazła się na podłodze. Zaklęła i cofnęła ją. Zrobiła następny krok i w tym momencie poczuła, że deska znowu się przesuwa. Nie trafiła w nią kolejny raz. Postawiła stopę z powrotem, ruszyła naprzód i przechyliwszy się na bok, upadła. Tym razem Evan jej nie złapał. Runęła na ręce i kolana, a potem zerwała się z podłogi. Kręciło jej się w głowie od nadmiernego wysiłku. Wystarczy, Maris. Evan chwycił ją silnymi, delikatnymi rękami i odciągnął ją od zdradzieckiej deski. Usłyszała cichy płacz S'Relli. Dobrze rzekła, siląc się na spokój. Coś jest nie w porządku, przyznaję ci rację. Ale wciąż jeszcze dochodzę do siebie.

(Reklama: , wynajem samochodów Łódź ,wyszukiwarka opon )

