o wszystkim (Reklama: Śmieszne zdjęcia ,)
Chwycił Maris za zdrowe ramię, a S'Rella podparła ją z lewej strony. Tym razem Maris nie próbowała ich odganiać. Rób po jednym kroku poradził Evan. Korzystając ze wsparcia i wskazówek przyjaciół, Maris zrobiła kilka pierwszych kroków. W dalszym ciągu odczuwała lekkie mdłości i dziwne oszołomienie. Jednak jej serce wzbierało od triumfu. Wreszcie odzyskała sprawność w nogach! Czy teraz mogę pójść sama? Dlaczegóż by nie? Maris zrobiła pierwszy samodzielny krok, a potem drugi. To było łatwe! Poczuła przypływ optymizmu. Usiłując zignorować mdłości, zrobiła trzeci krok i w tym momencie doznała wrażenia, że pokój przechyla się na bok. Zamachała ramionami i potknęła się, szukając skrawka równej powierzchni w pokoju, który zdawał się poruszać. Evan natychmiast ją podtrzymał. Nie! wrzasnęła. Ja sama... Pomógł jej dźwignąć się na nogi i odzyskać równowagę. Proszę cię, puść mnie. Maris przysłoniła twarz drżącą ręką i rozejrzała się dookoła. Pomieszczenie nie poruszało się, podłoga była płaska jak zawsze. Czuła pod sobą twardy grunt. Wzięła głęboki oddech i znowu ruszyła do przodu. Nagle podłoga wymknęła jej się spod nóg. Byłaby wyrżnęła w nią twarzą, ale Evan ponownie ją złapał. S'Rella, podaj mi miednicę powiedział. Nic mi nie jest... Mogę chodzić...

(Reklama: , Tania Księgarnia ,chwilówka )

